Rodzice cały czas namawiali mi, żebym szedł do liceum ogólnokształcącego. Mówili, że lepsze, że młodzież porządna, że wykształcenie powszechne, że studia. Oj dużo mówili. Sami byli w technikum, może dlatego. No i tak wahałem się cały czas. No bo w sumie fajnie takie liceum skończyć, fajnie brzmi. Ale z drugiej? Nuda. Po co mi biologia, fizyka. I tak tego nie lubię. Wystarczy, że mam teraz. No i tak próbuję przekonać ich, a i samego siebie trochę też, żeby iść do technikum. Nie byle jakiego. Do technikum samochodowego. Chciałbym w przyszłości mieć własny sklep sprzedający łożyska samochodowy. Nie tylko naprawiać samochody, ale też remontować te stare, zabytkowe. One są takie piękne. Mieć własne podnośniki samochodowe, testery diagnostyczne. Mieć uznanie na rynku i dużo stałych klientów.
