Nigdy nie miałam problemów ze zdrowiem, ale jak raz się rozchorowałam to się zaczęło. Problemy z nosem, problemy z gardłem. Jeden laryngolog i dermatolog za drugim. Skończyło się na tym, że niezbędna okazała się w końcu operacja nosa. Bardzo bałam się tego zabiegu, ale powiedziałam sobie, że nie ma co zwlekać. Teraz to załatwię i wreszcie skończą się moje problemy. Dobrze, że się zdecydowałam bo okazało się ostatecznie, że operacja nosa nie jest taka straszna jak by się mogło wydawać. Jeden problem mam więc z głowy, ale kiedy tylko laryngolog po kondultacji z dermatologiem oznajmił mi, że z nosem wszystko w porządku i operacja nosa rozwiązała wszystkie moje dotychczasowe problemy odnośnie chrapanie, bo kto dziś lubi chrapanie, okazało się, że nagle zaczęły się problemy z głosem. Laryngolog polecił mi, bym udała się do specjalisty takiego jak foniatra. Warszawa jest miastem, w którym znajdę takiego bez problemu, ale on od razu polecił mi swego znajomego. Okazało się, że jest nim foniatra Warszawa. Kilkukrotnie słyszałam już o nim od znajomych. Zapamiętałam go ze względu na nazwisko. Ale słyszałam o nim wiele dobrego, więc długo się nie zastanawiałam i postanowiłam umówić się na wizytę. Okazało się jednak, że nie zdążę udać się do niego przed świętami, a pierwszy wolny termin przypada dopiero po Nowym Roku. Będę się więc musiała trochę przemęczyć. Mam nadzieję, że foniatra Warszawa będzie potrafił poradzić sobie z moim problemem. Na razie nie dokucza mi on aż tak bardzo, ale jeśli z moim głosem będzie coraz gorzej, to obawiam się, że stanie się to nie do zniesienia jak chrapanie. A głos jest mi niezbędny w pracy gdzie bardzo dużo rozmawiam z ludźmi. Całe szczęście teraz mam wolne ze względu na okres świąteczny i do pracy idę dopiero w styczniu. Mam nadzieję, że do tej pory problem przejdzie sam, albo rozwiąże go foniatra Warszawa. Zawsze pocieszam się, że co mnie nie zabije, to mnie wzmocni. Mam nadzieję, że tak będzie i w tym przypadku.
