W przyszłości chciałam zostać wziętą wizażystką. Myślałam, że może uda mi się pracować z gwiazdami. Oczywiście nigdy nie traktowałam tych marzeń zbyt poważnie. Były to raczej przysłowiowe marzenia ściętej głowy. Niemniej jednak na kursy wizażu się wreszcie wybrałam. Składały się one z wielu ciekawych warsztatów, mnie jednak najbardziej interesowała sama szkoła wizażu. Była ona położona w mieście Warszawa. Bardzo przykładałam się do zajęć z cyklu kreowanie wizerunku i nawet zostałam kilkukrotnie pochwalona. Kursy wizażu szły mi bardzo szybko. Później przyszedł czas na trudniejsze warsztaty.
