Właściwie nie wiedziałam jak to jest, ponieważ każde wakacje spędzałam poza miastem, więc dopiero miałam się o tym przekonać, co tak naprawdę dzieje się w naszym mieście. Jedno jest pewne, wszystkie nasze koleżanki i koledzy opuszczają miasto i jak co roku udają się na różne wyjazdy, tak, więc to mnie chyba najbardziej przytłoczyło, ze nie będę miała towarzystwa na ten letni okres. Prawda jest taka, że większe miasta pustoszeją latem, młodzież w moim wieku wyjeżdża na obozy młodzieżowe, kolonie, na wakacje za granicę, studenci wracają do swoich rodzinnych miast, bądź także udają się na różne wyprawy, pielgrzymki, wycieczki objazdowe czy do pracy za granicę. Tak, więc jak widać nie zapowiada się za ciekawie. Mimo, ze w moim mieście jest dużo ciekawych knajp, klubów, a na przedmieściach znajdują się parki, jeziora czy baseny, to brak koleżanek i kolegów będzie mi na pewno doskwierał najbardziej. Moja siostra poczuła się trochę urażona tym wywodem o braku towarzystwa, obrażona krzyknęła ? a ja?! No fakt, trochę przesadziłam, mam jeszcze ją. Siostra była optymistycznie nastawiona do tych samotnych, miejskich wakacji, zresztą ja zawsze doszukiwała się w każdej sytuacji plusów. Mówiła, ze tym lepiej, bo nie będzie tłoku w klubach, nad jeziorem czy w knajpach, kinach i teatrach. Przekonywała mnie, ze będzie fajnie, w naszym mieście odbywa się wiele imprez w knajpach, klubach, w tym także wystawy artystyczne, festiwale muzyczne, małe koncerty plenerowe, po za tym zawsze są kina i spektakle teatralne. Przejrzałyśmy wczoraj informator miejski z rozkładem imprez na lato i w sumie stwierdziłam, ze faktycznie może być ciekawie. W naszym mieście zapowiadały się faktycznie jakieś koncerty, festiwale muzyczne, wystawy artystyczne, mają też się odbyć dwa nowe spektakle teatralne i kilka innych atrakcji.
